Autodrom Główna Kontakt Agencja
 
 FORMUŁA 1 Sezon 2006
 Sezon 2006 +
--

F1 Bilety
F1 Wiadomości
F1 Sezony
F1 Mistrzowie
F1 Technika
F1 Baza Wyników
..
Kalendarz
FAQ
Pomoc do sklepu

Artykuł o F1

Maj11

Przedwczesny optymizm.

Data:  2006-05-11

Przedwczesny optymizm.

Ron Dennis, szef zespołu McLarena, niejednokrotnie pokazywał, że w trudnych momentach jest w stanie zmobilizować ludzi. Wszyscy sobie zadają pytanie, czy właśnie teraz jest ten moment. Jeszcze parę miesięcy temu wszystko wskazywało na to, że samochód McLarena jest najszybszym i najlepszym samochodem w stawce. Niejednokrotnie wypowiadał się w tym właśnie tonie aktualny Mistrz Świata Fernando Alonso. I to właśnie on, pomimo wielu głosów krytycznych z różnych stron, podpisał kontrakt z Ronem Dennisem na "występy" w McLarenie w roku 2007. I gdy wydawało się, że w obecnym sezonie to właśnie McLaren odegra pierwszoplanową rolę w walce o mistrzostwo świata, rzeczywistość okazała się zgoła odmienna.
Pierwsze starty kierowców były niezłe, ale nie wystarczające jak na ambicje całego zespołu. W Bahrainie miejsca 3 i 5, w Malezji tylko 4, w Australii nadzieja zabłysnęła 2 miejscem, w San Marino znowu 3-5 z tym, że w odwrotnej kolejności i ponownie miejsce 4 w ostatnim wyścigu o GP Europy na Nürburgringu. Właściwie czego się czepiać? W każdym wyścigu są punkty, ale... czy tego oczekiwaliśmy po zespole z Woking?
Na domiar złego coraz częściej dobiegają niepokojące wieści o odejściach z zespołu McLaren wieloletnich współpracowników, inżynierów. Chociażby Adrian Newey - znakomity konstruktor i twórca sukcesów najpierw Williamsa, a potem Mclarena. To właśnie na jego samochodzie Mika Häkkinen zdobył swoje 2 tytuły mistrzowskie. Również wieloletni tester i "pilot doświadczalny" McLarena, Austriak Alexander Würz, rozstał się w tym roku z zespołem przechodząc do Williamsa.
Dokąd poszedł zdolny Adrian? Do zespołu Red Bull, który bez pardonu podkupuje co zdolniejszych ludzi w świecie wyścigowym. Dlaczego rozstał się z McLarenem? Nie wiadomo, czy skusiły go większe pieniądze, czy potrzebował nowego środowiska do pracy. W końcu też jest tylko człowiekiem. Ale mimo wszystko tendencja w zespole McLarena jest niepokojąca. Wprawdzie sam Ron Dennis zapewnia, że w swojej "fabryce" ma dużo uzdolnionych młodych ludzi, którzy współpracowali już wcześniej przy projektach bolidów, a więc wiedzą o co chodzi i mogą śmiało poprowadzić dalej prace rozwojowe nowego samochodu.
Każdy, kto chociaż trochę próbował zarządzać ludźmi wie, że zbyt wiele zmian personalnych w jednym czasie nie wróży nic dobrego. Oczywiście determinacja i ambicja pozostają, ale w Formule 1, jak w żadnej innej dziedzinie, liczy się też czas. Czy znowu McLaren rzuci się w szalony pościg za liderami w drugiej części sezonu? Czy może będzie ciągle eksperymentował, czekając jak na zbawienie sezonu 2007, w którym przecież dołączy do nich najmłodszy w historii Mistrz Świata? A może też czeka na nowego sponsora Vodafone, który również ma rozpocząć współpracę z McLarenem od przyszłego sezonu?

Pytań jest wiele. Przed nami wyścig w Barcelonie o Grand Prix Hiszpanii, a więc na torze, który wszyscy doskonale znają, gdyż tam odbywa się większość testów. Wyścig ten powinien nam wyjaśnić jedną rzecz: czy McLaren jest rzeczywiście na tyle szybki, aby zwyciężać i dołączyć do potencjalnych pretendentów do tytułu. Jeśli nie, to może się okazać, że Fernando Alonso nie będzie najszczęśliwszym człowiekiem pod koniec tego sezonu. Chyba, że wywalczy swój drugi tytuł mistrzowski.

źródło: E.D.
 
 
Dodaj do:
Facebook
|
Zakładki Google
|
Delicious
|
Twitter
|
Wykop
 
 

GŁÓWNA :: O AGENCJI :: WSPÓŁPRACA :: FAQ :: KALENDARZ :: KONTAKT